Jestem osoba w czepku urodzna. Wszyscy dookola mnie sluchaja i wypelniaja moje dziwaczne rozkazy. Gdy chce lizaka swiat sie wokol mnie krecil, gdy spojrze w strone drzwi one same sie ootwieraja. Nie znam slowa kompromis , nie potrafie byc ulegla i zgodna. Zawsze walcze o swoje i wiem, ze mi sie uda. Pewnie powiesz, ze jestem rozwydrzona egoistka i masz racje. Jak zawsze. Jednak moj fenomen nadal trwa, a ty nawet nie wiesz jak szybko stane sie Twoim totalnym uzaleznieniem. W tym wszytskim zadziwiajace jest jednak jedno- mimo mojego obrzydliwego i oprykliwego charakteru ludzie za wszelka cene pragna wlaczyc mnie do swego srodowiska. Pieprzone papugi chca mnie nasladowac myslac, ze znajomosc ze mna pozwoli im otworzyc sie na swiat. Ja im wcale nie pomagam bo dla mnie sa skonczonymi frajerami. Bawie sie nimi jak dziecko pudelkiem zapalek. Na mojej twarzy tysiace masek
Odslona pierwsza:
Delikatna dziewczynka, lekki umiech twarzy, bajeczne oczy. Patrze sie na Ciebie, a Ty oddalbys za ten wzrok wszystko. Piekne dlonie i elokwencja dodaja mi odwagi. Wiem, ze darzysz mnie sympatia. Bedac mala dziewczynka sprytnie nabieralam wujkow, ciocie i nablizsza rodzine tymi oczetami. wszyscy tulili mnie do siebie, a ja w mysli knulam figlarne podstepy, ktore stamowily poczatek mojej zbawy. Swym wdziekiem i uroda otrzymywalam wszystko czego chcialam.Nie powiem- lubilam slodkie calusy prezenty i cieple slowa matki, ale juz bedac malym dzieckiem wiedzialam, ze tylko ona obdarza mnie czuloscia bezinteresownia i bezgranicznia.Relacje parnerskie w przedszkolu rowniez ukladaly mi sie super. Bylam liderem grupy, a lider zawsze ma przywileje. Mimo wladczego usposobienia zawsze potrafialm zjednac do siebie rowniesnikow. Oni wiedzieli, ze kiedy pojda ze mna i mnie nie zdradza bedzie nam razem dobrze. Moj wladczy ton nie przeszkadzal nam w zabawie . Dzieci potrzebuja przywodcy- wtedy rowniez to wiedzialam.
W liceum bylam nadal grzeczna dziewczynka.Nosilam zwiewne warkoczykli i mialam same szostki, ale tylko wtedy gdy spotkalam na drodze nauczycieli, ktorzy nie tlumili moich ekstrawganckich pogladow. Niektorzy sie cieszyli, ze maja uczennice, ktora potrafi bronic zaciekle jak tygrysica swego zdania. To nie byla ich zasluga. MOje konkaty z rowiesnikami rowniez ukladaly sie cudownie. Bylam przywodca, organizatorem spotkan i obronca pokrzywdzonych. Polowa tych niezdarnych i biernych osobek gardzilam obrzydliwie. Jawili mi sie oni nieustannie jako bandal debili, ktorych ulozyc mozna jak zwykle foremi z piasku. Owszem posiadalam grupe przyjaciol. Kochana Elka zawsze przyniosila papierosy i oslabiala wulkan nerwow i uniesien. Kaska, ktora byla glupia jak but, ale swym naiwnym optymizmem pocieszyc umiala nawet najwiekszego snoba i Julek z ktorym seksilam sie dziko w lazience na dlugiej przerwie. Mimo zwiazany byl z pusta Marta wracal do mnie za kazdym razem jak glodny kundel i prosil o wiecej. Imponowala mi jego uleglosc:)
Studia minely mi bez wiekszych problemow. Obronilam prace dyplomowa i mialam wrazenie, ze swoja wiedze w danej dziedzinie przewyzszam trzykrotnie uniwersyteckich bufonow. W przeciwnienstwie do polowy polakow ksztalcenie na uczelni wyzszej rozpoczelam nie po to, aby byc kims, nie po to, aby zdobyc papier i dobre wyksztalcenie, ale po to aby moc dalej poznawac jakze durna i plytka nature czlowieka.
Burza moich mysli sie skonczyla. Pozwol, ze teraz podryfuje po spokojnym morzu. Jutro znowu sie spotkamy.W
pozwyszym poscie opisalam siebiem i mimo, ze doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze za chwile nakreslisz sobie obraz mojej osoby w sposob tak durny i protacki, ze znowu bede musiala uznac cie za debila. Czytaj dalej.
Goraco pozdrawiam
Opublikował/a kapuczino