Taniec na dachu

Zawsze marzylam, aby zrobic cos zajebiscie szalonego. Skalalam po  maskach samochodywch, chodzilam wzdluz stronych zboczy , spiewalam pokazujac widowni zawzwyczaj zakrywane elementy swego ciala, zaczepialam ludzi pod pretekstem zrobienia ankiety na kontrowersyjne tematy, glosno wypowiadalam swoje pomylone poglady, bralam udzial w teleturnieju, jechalam samochodem bo lodzie na rzece i sikalam ze strachu na jadac na motorze. Czegos mi jednak brakowało!!!

Gdy mialam 16 lat kolega wyciagnal mnie na dach wielkiego budynku. Palilismy tam mocne papierosy i tanczylismy z muzyki sluchanej z walkemna. Krzyczelismy okropnie i wierzelismy ze wszystko co nad nami jest nasze. Chcielismy tam zostac i cieszysc sie tym wspanialym przezyciem. Potem patrzelismy na gwiazdy popijac piwo zabrane wczesniej rodzicom. Swiat szalal, ale ja myslalam o tym aby wspiac sie jeszcze wyzej.

Napisz odpowiedź