Jestem dziewczyna z blokowiska.Wychowalam sie w szarym brudnym i smierdzacym bloku dlatego moje zycie cuchnie slamsem, patologia i wiecznym niezadowoleniem.Jako male dziecko biegalam po podworku chlapiac sie w brudnych zasyfialych kaluzach i uwieszajac sie jak malpa na trzepakach. Niejednokrotnie przychodzilam do domu brudna,zadrapana i poszarpana ale to ja wszczynalam wiekszosc bojek wiec nigdy nie czulam sie ponizona. W zasadzie lubilam zabawy na podworku. Sasiadow rowniez mialam ciekawych. Pan Franek z pod czworki latal z siekiera po pietrach i strasznie pienil sie gdy dzieci z impetem schodzily po schodach. Robilam mu na zlosc bawiac sie w slonia, ktory tupie i natupac sie nie moze, a potem uciekalam szybko aby nie doykall mnie swymi duzymi i brudnymi lapskami.Pani Hela stara pijaczka, ktora zawsze czestowala mnie gumami i cukierkami ukradzionymi z supermarketu oraz podworkowa babcia Stasia, ktorej wymyslone opowiesci zaciekawialy mnie jak nic innego na swiecie. Pamietam tych wszystkich ludzi, ktorzy kiedys mnie otaczali i wiem, ze mimo swego montonnego zycia robili to na co mieli ochote.
Moj nos i zaciekawione oczy przyklejone do szyby patrzaly i obserwowaly rzeczywistosc. Juz od dziecinstwa interesowalo mnie prawie wszystko co mnie otaczalo. Doskonale rozumialam siebie i swiat doroslych. Potrafilam doszukwiac sie w metaforyczych i ukradkowych wypowiedziach rodzicow prawdziwego przeslania. Interpretowalam swiat jak dorosly czlowiek. Juz od dziecinstwa gardzilam kosciolem i klasowa siostra zakonna.Mialam swoje poglady, ktorych zaciecie bronilam. Na podworku nikt sie ze mnie nie smial bylam bostwem, ktore potrafilo zawsze znalesc odpowiedz na pytania nawet te glupie i niesensowne